RSS
 

Nowe Życie

08 Lis

Chyba powoli się podnoszę po rozstaniu z mężem… W pewnym momencie stwierdziłam – że trzeba zacząć żyć chwilą i przyszłością, a o przeszłości po prostu zapomnieć. Dowiadywałam się o mieszkania  – te o których pisałam Wam ostatnio – i od stycznia rusza ich sprzedaż. A ja jestem już zdecydowana. Nowe życie – nowe lokum! No i nowy świat – bo zamierzam zacząć imprezować i żyć pełnią życia. Niedawno umarła moja kuzynka – która była w moim wieku. W 2 tygodnie rozłożył ją rak… ona nic nie wiedziała, od momentu kiedy się dowiedziała – nie zdążyła nawet pozałatwiać swoich spraw  – nie mówić o pożegnaniu się z życiem. Tak sobie wtedy pomyślałam – że nie ma na co czekać. Co zwiedzimy, co poszalejemy – to nasze! I takie będzie moje motto życiowe. Spuszczam się ze smyczy – na na której od lat byłam. Wiadomo – łatwo nie będzie, może się sparzę – ale nie mam zamiaru chować głowę w piasek i płakać po cichu – że mi się życie rozpadło. Sklejam i teraz będę przebojową panią w średnim wieku! Zaczęłam chodzić na siłownię, ogarniam kosmetyczki – zaczynam wyglądać jak człowiek i tak też się czuję! Carpie diem!

 
Brak komentarzy

Kategoria: zycie

 

Komentowanie wyłączone.