RSS
 

Rozwód

02 Maj

rozwódDzisiaj jest mój szczęśliwy dzień. Chociaż tak naprawdę nie powinnam tak do tego podchodzić, bo tym dniem miał być rzekomo dzień naszego ślubu. Niestety życie płata figle i szczęśliwy obrazek, jaki tworzyliśmy nagle się rozpadł, pękła szyba. Tak czy inaczej, dzięki mojemu pełnomocnikowi, wygrałam sprawę. Wszystko to, czego zażądałam, zostało mi przyznane, mało tego zasądzono na moją rzecz zwrot kosztów zastępstwa adwokackiego. Sprawa rozwodowa ciągnęła się jakiś czas, na to nie mieliśmy wpływu. Adwokat strony przeciwnej ciągle składał nowe wnioski dowodowe. Całe szczęście nie musiałam się stawiać na rozprawy, gdzie przesłuchiwano świadków powoływanych i wskazywanych przez mojego byłego męża. Mój adwokat nie potrzebował mojej obecności, aby doskonale poradzić sobie przy ich zeznaniach. Jego doświadczenie i profesjonalne działania pomogły mi uniknąć ciągłego odwiedzania sądu i załatwiania męczących formalności. Pisanie pism procesowych i odpowiadanie na nie to coś, czego nie miałam siły robić… Jakby ktoś szukał adwokata – to mogę polecić – sprawdź tu.

 
Możliwość komentowania Rozwód została wyłączona

Kategoria: zycie

 

Komentowanie wyłączone.